Aktualności
Wycieczka klasy IIIc do Oświęcimia dziewiątego grudnia 2009r.
Największy cmentarz świata, symbol terroru i Holocaustu - mowa tu o powstałym w czasie II wojny światowej obozie zagłady, a mianowicie Obozie Koncentracyjnym Auschiwtz (Oświęcim).To właśnie tu wraz z panią M. Michtą i wychowawczynią, p. M. Krawczyk, klasa IIIc przyjechała, by przybliżyć sobie rys historyczny a zarazem historią tysięcy ludzi, którzy właśnie tu ponieśli śmierć, często za niewinność. Na miejscu znaleźliśmy się w niespełna 4 godziny. Po otrzymaniu sprzętu ułatwiającego porozumienie między panią przewodnik a nami, stanęliśmy u bramy do obozu. Pierwsze, co zauważyliśmy to ogromny napis "Arbeit macht frei", co w tłumaczeniu oznacza "Praca czyni wolnym". Widząc ten sarkastyczny napis na twarzach wielu z nas pojawiła się ironia i zdumienie. Chwilę później przekroczyliśmy bramę obozu. Przez moment czuliśmy się jak ci, którzy w takt orkiestry, stawiali tu pierwsze kroki, tak nieświadomi swego losu. Pierwszy budynek, liczne fotografie, dokumenty, zdjęcia i informacje przekazywane przez panią przewodnik i ta cisza.
Cisza i wzrok wszystkich nas utkwiony w "ślady" potwierdzające okrutne warunki życia obozowiczów. Kolejne budynki, szklane szyby, a za nimi sterty butów, okularów, toreb, garnków, i ta mała atrapa, obrazująca drogę skazańców do komory gazowej oraz ściana szkła a za nią mnóstwo puszek po silnie trującym cyklonie B.
W końcu to miejsce, które w każdym z nas wywołało przerażenie i grozę. Blok 11-wewnętrzne więzienie do odbywania kar za naruszenie prawa obozowego. Na dziedzińcu między blokami 10 i 11 znajdowała się Ściana śmierci-miejsce, w którym codziennie ginęły tysiące ludzi. Wpatrzeni w nią, niektórym z nas nasuwał się cytat Z.Nałkowskiej "Ludzie ludziom ten los zgotowali".
Z głównego obozu w Auschwitz 1 pojechaliśmy do Brzezinki, gdzie znajdował się drugi, bliźniaczy obóz. Było tu ustawionych około 300 baraków, osobno dla mężczyzn i kobiet. Zbudowano tu także 4 duże krematoria, z których każde miało po 2 piece i 2komory przystosowane do zagazowywania ludzi. Wchodząc do jednego z baraków należącego do mężczyzn, zauważyliśmy bardziej tragiczne warunki niż te panujące w Auschwitz 1. To co wywoływało w nas większe emocje zgrozy to również baraki kobiece. Zbudowane z kamienia, zapadały się pod podmokłym terenem, a także prycze umieszczone na 3 poziomach, na których musiało spać od dziewięciu do dwunastu kobiet.
Kulminacyjnym punktem naszej wycieczki stało się świadectwo pamięci ofiarom, pomnik, przy którym znajdywało się mnóstwo tablic pamiątkowych w najróżniejszych językach świata. Po obu stronach tablic pani przewodnik pokazała nam również ruiny krematoriów, które zostały zburzone kilkanaście dni przed wyzwoleniem.
Czy tak naprawdę musiało tak być? Kto z tego czerpał zysk a może istniał ktoś, kto czerpał jeszcze radość z cierpienia setek tysięcy istnień? Wreszcie jak brzmi słowo "bliźni", kiedy tak łatwo można zmusić człowieka by przestał nim być? Te i wiele innych pytań zadawaliśmy sobie podczas drogi powrotnej. Jednak nikt nie potrafił znaleźć na nie odpowiedzi...
Justyna Adamczyk, klasa IIIc




